Aby lepiej zrozumieć przywłaszczenie omawianej idei, przypomnijmy kilka faktów dotyczących jej twórców, a także ceremonii położenia kamienia węgielnego pod budowę sławnej już dziś świątyni.
W Deklaracji Stanów Zgromadzonych uchwalonej 5 maja 1791 roku i stanowiącej integralną część Konstytucji 3 Maja, czytamy m.in.: „Aby zaś potomne wieki tem silniej czuć mogły, iż dzieło tak pożądane, pomimo największej trudności i przeszkody za pomocą Najwyższego losami narodów Rządcy, do skutku przywodząc, nie utrąciliśmy tej szczęśliwej dla ocalenia pory, uchwalamy, aby na tę pamiątkę kościół ex voto wszystkich stanów był wystawiony i Najwyższej Opatrzności poświęcony". To, że projektowana świątynia określona została przymiotnikiem Najwyższej Opatrzności a nie Bożej Opatrzności, a także to, iż w tej części Deklaracji miejsce słowa Bóg zajęło pojęcie Najwyższego Rządcy, nie jest przypadkowe. W tym nazewnictwie uwidoczniła się w sposób wyraźny ideowa proweniencja twórców Konstytucji. Autorami Ustawy Rządowej oraz Deklaracji Stanów Zgromadzonych byli polscy wolnomularze a swoista terminologia zastosowana w nazwie przyszłej, uchwalonej dla uczczenia Konstytucji świątyni, miała być manifestacyjnym podkreśleniem tego faktu. Wolnomularzem był król Stanisław August Poniatowski, Ignacy Potocki, marszałek Sejmu Czteroletniego - Stanisław Małachowski, marszałek Konfederacji Litewskiej - Kazimierz Nestor Sapieha, a nawet sam Prymas - Michał Poniatowski.
Nie byli oni ateistami czy wrogami Boga, ale jako wolnomularze stali na stanowisku wyrażonym w masońskiej Konstytucji Jamesa Andersona, w której czytamy: „każdy ma prawo do własnych poglądów, bardziej wskazane jest nakłanianie do przestrzegania religii, co do której wszyscy ludzie są zgodni. Polega ona na tym, aby być dobrym, szczerym, skromnym, honorowym niezależnie od tego, jak się człowiek nazywa i jakie jest jego wyznanie". W tej sytuacji polscy wolnomularze, aby przypadkiem nie urazić niczyich uczuć i osobistych religijnych przekonań, w swoim gronie i tworzonych przez siebie dokumentach słowo Bóg zastępowali pojęciem Wielkiego (lub Najwyższego) Budowniczego. Przy czym pojęcie to nie musiało być równoznaczne z deistyczną Istotą Najwyższą. Masoński Najwyższy Budowniczy obok deistycznej funkcji Wielkiego Zegarmistrza spełniać mógł, stosując dzisiejsze pojęcia, także rolę Wielkiego Scenarzysty oraz Wielkiego Reżysera, a więc również Najwyższej Opatrzności. Warto zwrócić uwagę na używany w ikonografii chrześcijańskiej symbol Opatrzności - świetlisty, równoramienny trójkąt z okiem w środku. Jest on w praktyce identyczny z wolnomularskim symbolem Świetlistej Delty, umieszczanym w dawnych lożowych siedzibach zawsze na Wschodzie loży, tuż nad fotelem Czcigodnego i wyobrażającym w pierwszej kolejności znaczeń - właśnie Wielkiego Budowniczego Świata.